Siwa

Siwa

Siwa Oasis znajduje się na pustyni w zachodnim Egipcie 300 kilometrów na południowy zachód od śródziemnomorskiego miasta Marsa Matruh. Słowo Siwa pochodzi od arabskiego Wahat Siwah, czyli „Protektor egipskiego boga Słońca Amon-Ra”. Siwa znane jest przede wszystkim jako miejsce wyroczni greckiej świątyni poświęconej egipskiemu bogowi słońca, Amonowi. Świątynię można zobaczyć na wzgórzu Aghurmi, które jest położone 4km od miasta Siwa.

I chociaż tanie noclegi w Bułgarii czy Bibione wczasy oferują pełne atrakcji i zabytkowych miejsc, to Siwa jest wyjątkowym miejscem, miejsce jakiego nigdzie indziej nie zobaczymy.

Siwa było zamieszkane już w paleolicie i neolicie, ale pierwsze zapisy historyczne pochodzą ze Średniego i Nowego Państwa faraonów egipskich (2050-1800 p.n.e. i 1570 -1090 p.n.e.). Niemniej, jest mało prawdopodobne, że faraonowie i ich zarządcy kiedykolwiek wykonywali realną kontrolę nad Siwą, ponieważ nie ma żadnych pozostałości jakichkolwiek budynków z tego okresu.

Siwa była centrum kultury egipskiej w późniejszym okresie ze względu na świątynię zbudowaną na cześć boga-słońca Amon-Ra, mieszczącą boską wyrocznię, której sława, około 700 roku p.n.e., rozpowszechniona była we wschodniej części Morza Śródziemnego. Król Kambyzes z Persji, syn Cyrusa Wielkiego i zdobywca Egiptu, wyruszył zniszczyć wyrocznię, prawdopodobnie dlatego, że przewidziano, iż jego podboje w Afryce wkrótce zakończą się fiaskiem – i faktycznie tak się stało. W 524 p.n.e. Kambyzes wysyłał z Luksoru armię 50.000 mężczyzn, którzy mieli zniszczyć wyrocznię Siwan. Cała armia zniknęła bez śladu, pochowana w morzu piasku między Siwą, a egipskimi oazami.

Jednym z gości Siwy był Aleksander Wielki. Został uznany faraonem Egiptu po pokonaniu Dariusza Perskiego w bitwie pod Issos w 333 p.n.e. W 331 roku wypłynął ze swego nowo założonego miasta Aleksandria, dotarł do Mersa Matruh i ruszył w stronę Siwy szlakiem pustynnym, który jest używany do dziś.

Choć nie wiadomo tego na pewno, celem podróży Aleksandra mogla być chęć potwierdzenia jego władzy faraońskiej. Każdy z 28 faraonów dynastii egipskiej jeździł do Siwy, aby zostać namaszczonym w świątyni jako syn Amon-Ra, najwyższego boga. Aleksander chciał otrzymać taką samą deklarację boskiej mocy, by legitymizować jego podbój Egiptu i móc stanąć na równi z pozostałymi faraonami.

Wraz z nadejściem czasów rzymskich, wyrocznie „wyszły z mody”, podobnie jak egipscy bogowie, których Grecy mieli mniej lub bardziej zintegrowanych we własnej mitologii. Bardziej rzymski styl miało wróżenie i czytanie z wnętrzności zwierzęcych. Gdy podróżnik i historyk Strabon odwiedził Egipt w 23r. p.n.e., zauważył, że wyrocznia Amona straciła całą swoją ważność, choć bez wątpienia bóg Amon wciąż był lokalnie czczony aż do nadejścia islamu.