Arabski świat dla przeciętnego Europejczyka to zadziwiający zlepek kolorów, specyficznej architektury i zdumiewająca mentalność jego mieszkańców.
Każdy, kto chciałby zaznajomić się z prawdziwym arabskim życiem powinien odwiedzić arabski bazar. Żadne inne miejsce, tak dobrze jak tutaj, nie oddaje prawdziwego klimatu arabskiej rzeczywistości.
W Egipcie istnieje mnóstwo targów, jednak najbardziej godnym uwagi jest Chan al-Chalili mieszczący się w samym centrum Kairu. Jest to najstarszy i największy suk (czyli arabskie targowisko) w stolicy kraju. Jego początki sięgają 1382 roku. W związku z zabytkowym charakterem tego miejsca, można nie tylko zrobić tu ciekawe zakupy, ale także chłonąć historię. Chan al-Chalili to cała dzielnica handlowa, mnóstwo wąskich uliczek ze sklepikami, kramikami, wszechobecnymi dobrami na sprzedaż. Wspólnym elementem tej plątaniny alejek są wspaniałe, starodawne mury, które gdzieniegdzie łączą się w okazałe bramy. Tuż obok bazaru wyrasta meczet Al-Azhar z 972 roku.
Turyści, nasyceni średniowiecznymi akcentami, mogą na własnej skórze poczuć urok arabskiego handlowania. Na egipskim targowisku wręcz trzeba się targować, aby sporo nie przepłacić za oferowane towary. Sprzedawcy potrafią nieźle grać i nie należy nabierać się na ich sztuczki. Dobre poprowadzenie rozmowy pozwala obniżyć cenę nawet o połowę! Można tu znaleźć mnóstwo pamiątek, poczynając od kiczowatych figurek, glinianych form, skórzanych wielbłądów, po tradycyjne egipskie galabije, biżuterię, fajki wodne czy papirusy. Nad bazarem unosi się mieszanina zapachów perfum, tradycyjnych ziół i przypraw, olejków eterycznych. Te zapachy, wraz z wszechobecnym gwarem i handlarzami próbującymi zaprosić klientów do swych sklepików, stanowią o prawdziwym uroku tego miejsca.