Jadąc na wakacje do Afryki, trudno spodziewać się mrozów. Mało kto decyduje się na wspinaczkę na Kilimandżaro, górę, na której szczycie zalega stale zmniejszająca się pokrywa śniegowa. Większość turystów swoją podróż po Afryce zaczyna i kończy w Egipcie. Czym kraj faraonów tak przyciąga odwiedzających? Jakie zalety decydują, że to właśnie Egipt, a nie Libia czy Algieria, podejmuje większość ruchu turystycznego? Wymieniać można długo i nawet o krok nie zbliżyć się do pełni prawdy. Nie wolno lekceważyć roli historii – pozostałości starożytnej cywilizacji do dziś budzą podziw, zaś takie arcydzieła jak Piramida Cheopsa, Sfinks czy Dolina Królów budzą podziw wszystkich, od naukowców po skrajnych ignorantów. Po drugie, odległość. Dla większości Europejczyków stanowi swoistą bramę do Afryki, którą właśnie w tym a nie innym miejscu należy przekroczyć. I po wtóre, warunki, które najlepiej sprzyjają słodkiemu leniuchowaniu i wakacyjnemu wypoczynkowi. Jednak właśnie wspomniane warunki zależne są w największej mierze od klimatu.
Klimat Egiptu pozornie sprzyja każdemu wakacyjnemu wyjazdowi. Odmiana zwrotnikowa skrajnie sucha gwarantuje bezchmurne niebo przez cały okres pobytu, temperatury mało kiedy spadające poniżej 20 stopni i morską wodę, w której co wrażliwsi mogliby się poparzyć. Czy jednak – porzucając Bałtyk dla Morza Czerwonego – nie popadamy ze skrajności w skrajność? Warunki panujące w Egipcie są idealne, ale dla osób dobrze tolerujących upały. Należy pamiętać, że w sezonie wakacyjnym temperatury na poziomie 35 stopni Celsjusza uznawane są za chłód. Większość Egipcjan zakłada wtedy wełniane swetry. Mówiąc jednak poważniej, w lipcu, najcieplejszym miesiącu, średnia temperatura w Aleksandrii wynosi “zaledwie” 26 stopni, w Asjucie – środkowy Egipt – 29, zaś w Asuanie – najsuchszy region – aż 33 stopnie Celsjusza. I mowa tu, oczywiście, o temperaturach średnich. Nikt tutaj nie dziwi się ponad czterdziestostopniowym wskazaniom termometrów. Podobnie rzecz ma się z opadami, które w północnej części kraju osiągają 30 milimetrów rocznie. Dla porównania, polska suma wynosi 600. Na południu sytuacja jest jeszcze bardziej ekstremalna – tam kilka milimetrów to suma nie rocznych opadów, a zazwyczaj cztero- bądź pięcioletnich.
Mimo to, klimat nie powinien nikogo odstraszyć od wizyty w Egipcie. Wysokie temperatury doskonale sprzyjają przecież wypoczynkowi. Należy jednak podjąć wszelkie środki ostrożności, bowiem organizm nieprzyzwyczajony do tak silnego słońca może reagować w najmniej przewidywalny sposób.